Neochmia Ruficauda - Krasnoogonek Oliwkowy - Trzciniak Dodane przez admin dnia 2010-01-17 17:21:00 a A
Astryld trzcinowy (trzciniak) Bathilda ruficauda
Astryd trzcinowy Bathilda ruficauda (trzciniak) to mały, kolorowy i delikatny ptaszek, zamieszkujący północno – zachodnią i wschodnią część kontynentu australijskiego. Osiąga długość około 12 - 13cm i jest smukłej budowy. Wyróżnia się dość ciekawym upierzeniem i przyjemnym śpiewem. Świetnie nadaje się do klatek jak i wolier wielogatunkowych, gdyż jest to spokojny ptak. Biotop tego gatunku to: obszary porośnięte wysoką trawą i trzcinowiska od których wzięła się ich nazwa. Zawsze jednak są to tereny w pobliżu zbiorników wodnych.
Na wolności
Ptaki te na wolności żywią się nasionami traw zbieranymi na ziemi, bądź wyłuskiwanymi bezpośrednio z kłosów. Podczas okresu spoczynkowego trzciniaki łączą się w duże stada, jednak na czas lęgów poszukują partnerów. W tym czasie pobierają także owady. Gniazdo mieści się zwykle w wysokiej trawie, krzewach czy niewielkich drzewach. Jako materiału do budowy go używają świeżej trawy, którą dostarcza samiec. Wyścielają je drobnymi piórkami, wełną jak również sierścią. Partner tokuje ze źdźbłem w dziobie, śpiewając samicy cichą, melodyjną piosenkę. Samiczka znosi 3 – 6 jaj, które wysiaduje na zmianę z samcem przez ok. dwa tygodnie. Po tym czasie wylęgają się małe, porośnięte rzadkim puchem „trzciniaki”. Po 20 dniach opuszczają gniazdo, jednak nadal są karmione przez rodziców.
Wyróżnia się dwa podgatunki trzciniaka:
1. Astryld trzcinowy północno zachodni (Bathilda ruficauda ruficauda).
Występują w północnym Queenslandzie. Ten podgatunek nazywa się nominalnym i ma małą, czerwoną maskę i lekkie kropkowanie na piersi. Ptaki te są rzadko spotykane w europejskich hodowlach.
2. Astryld trzcinowy wschodni (Bathilda ruficauda clarescens).
Żyje we wschodniej części Australii. Ptak z dużą, czerwoną maską i widocznym kropkowaniem na ciele.
Ptaka tego sprowadzono do Europy w 1860 roku. Na początku było to kilka osobników. Dopiero po II Wojnie Światowej ptaki przywiezione z USA stały się bardzo popularne i do dziś są hodowane przez pasjonatów drobnej egzotyki
Wygląd
Patrząc na trzciniaka pierwsze w oczy rzuca się piękna czerwona maska na głowie (u standardów – zależnie od mutacji wyróżnia się także inne kolory m. in. żółtą, czy pomarańczową) kontrastująca z oliwkowo – żółtym wierzchem ciała. Dziób ma kolor taki jak maska (choć są mutacje z innym kolorem dzioba), która jest przeplatana białymi, równomiernymi plamkami. Szyja, pierś i boki ciała jasno oliwkowe, podobnie jak maska przetykane białymi plamkami. Pióra nadogonowe czerwone, a wręcz szkarłatne. Nogi żółto – brązowe. Źrenice czarne, zaś tęczówka pomarańczowo – brązowa. Rozpoznawanie płci jest w miarę łatwe. Samiec ma znacznie większą maskę od samicy, pokrywa ona całą głowę, u samicy jest ona zazwyczaj po oko, ale zależy to od danego ptaka, jedne mają większą inne mniejszą. Kolor maski u samca jest bardziej intensywny. Także w ubarwieniu spodniej części ciała można zauważyć różnice, samiec ma intensywniejsze pióra na brzuchu, a także więcej białych kropek na bokach ciała aniżeli samiczka. Innym sposobem na rozróżnienie płci jest śpiew – tylko samczyk śpiewa. Śpiew ten jest głośny i bardzo miły dla uszu. Młode ptaki mają oliwkowo – szary wierzch ciała, spód nieco jaśniejszy. Nie posiadają maski i kropkowania na ciele, te cechy wyglądu pojawiają się po czasie. Posiadają za to szkarłatne pióra nadogonowe. Ich dziób jest czarny – z czasem zmienia kolor.
Przed zakupem
Przed zakupem tych ptaków warto zapoznać się z materiałami na temat chowu jak i chorób u tego gatunku. Przy wyborze osobników do naszej hodowli kierujmy się wyglądem ptaków. Im większa maska u ptaków tym lepsza. Nie wybierajmy ptaków osowiałych, przemęczonych. Astrydy trzcinowe z natury są bardzo ruchliwe. Zwracajmy również uwagę na pazurki – czy nie są za długie, czy nie ma narośli na nogach ptaków, czy pióra ładnie przylegają do ciała. Zapytajmy się również hodowcy czym karmił swoje ptaki, aby nie zmieniać całkowicie ich diety, gdyż ptaki nie znając pokarmów nie będą ich pobierać i może to doprowadzić nawet do ich śmierci. Pamiętajmy, że tylko zdrowe i silne samce śpiewają. Po zakupie warto przeprowadzić ptakom kilkutygodniową kwarantannę z jednoczesnym podawaniem do wody levamisolu 10% na odrobaczenie. Podajemy go przez tydzień, potem przerywamy na tydzień i znów w kolejnym tygodniu kuracje powtarzamy. W tym czasie nie podajemy ptakom żadnych pokarmów miękkich (pokarmu jajecznego, owoców, warzyw, zieleniny czy owadów) i sprawdzamy ich kondycje.
Utrzymanie
Mogło by się wydawać, że są to bardzo łatwe ptaki w hodowli, a w rzeczywistości nie jest tak do końca. Zależy to przede wszystkim od tego na jakie ptaki trafimy. Jedne bez problemów przystąpią do lęgów nawet w małej klatce, inne potrzebują do lęgów przestronnej woliery. W wielu artykułach na temat tego gatunku można wyczytać, że wystarczy im zapewnić niewielką klatkę typu skrzynkowego o długości 1 metra. Rzeczywiście taka klatka wystarczy trzciniakom do przeżycia, jednak według mnie to stanowczo za mało. Mimo iż są to małe ptaki, to jednak są bardzo ruchliwe i potrzebują miejsca do wylatania się, a więc duża, przestronna klatka to niezbędne minimum. W okresie od maja do października warto wpuścić je do woliery, aby właśnie tam odbywały lęgi. Jest to najlepsze z możliwych rozwiązań, a ptaki przy odpowiednim żywieniu i zapewnieniu spokoju pewnie nagrodzą nas potomstwem. Astrydy trzcinowe nadają się do pomieszczeń wielogatunkowych. Sam utrzymywałem je razem z kanarkami, Aladynami wspaniałymi, zeberkami, gołąbkami diamentowymi i przepiórkami chińskimi. Są bardzo spokojne, jednak potrafią być zadziorne gdy któryś z ptaków zbytnio zbliży się do gniazda. W pomieszczeniach w których przebywają astryldy trzcinowe warto umieścić różnego rodzaju roślinki. Chętnie przesiadują one na gałązkach iglaków i wydziobują igły które nieraz później tworzą podstawę ich gniazda. Trzciniaki nie powinny zostawać na zimę w wolierze. Nie wykluczam, że jest to możliwe, gdyż były przypadki takiego utrzymywania amadyn wspaniałych, jednak ptaki musiały zostać do tego specjalnie przygotowane podobnie jak pomieszczenie w którym były utrzymywane. Osobiście nie polecam takiego sposobu utrzymywania, gdyż może się okazać zgubnym dla ptaków. W październiku, gdy noce robią się już zimne ptaki należy wyłapać i przenieść do pomieszczenia ogrzewanego w którym temperatura będzie utrzymywać się w granicach 20 stopni Celsjusza lub będzie wyższa. W klatce umieszczamy żerdzie z naturalnego drzewa – nie kupujmy „specjalnych” żerdzi w sklepach zoologicznych. Są one zwykle z plastiku lub z toczonego drzewa. Ptakom od takich żerdzi mogą się robić odgniaty na łapkach, gdyż stale stąpają po równym i nie mają żadnego treningu łapek. Dlatego najlepiej przynieść żerdzie z lasu. Warto także przy klatce zamontować żarówkę przy której będą się wygrzewać – nie powinna być zbyt mocna. Na spód klatki wysypujemy czysty, prażony piasek.
Żywienie
W hodowlach astryldy trzcinowe karmi się mieszankami różnego rodzaju prosa. U mnie otrzymywały: kanar (bardzo chętnie zjadany, już na samym początku), proso srebrne (również chętnie zjadane mimo większych rozmiarów), japońskie, żółte, senegalskie czerwone i senegalskie żółte . Poza tym otrzymywały proso senegalskie i proso japońskie w kłosach, które wręcz kochały. Jest to nie tylko ułatwienie w podawaniu pokarmu, lecz również świetna zabawa dla ptaków. Trzciniaki bardzo łatwo przyzwyczajają się do różnych, nowych pokarmów. Bardzo chętnie pobierają zieleninę (gwiazdnica, rdest, krwawnik, mniszek lekarski, babka, szpinak, koniczyna itp.).Warzywa i owoce zjadają w mniejszych ilościach, choć oczywiście zależy to od przyzwyczajeń danego ptaka. Świetnym dodatkiem szczególnie na czas lęgów są kiełki, również bardzo chętnie konsumowane przez astryldy. Uwalniana z ziarna w ten sposób witamina E pobudza ptaki do lęgów. Warto od czasu do czas dodać do wody soku z cytryny, a co dwa lub trzy tygodnie miodu (odstanego z wodą jakiś czas) lub glukozy. Jest to świetne wzmocnienie dla ptaków. Dobrym dodatkiem są również soki, oczywiście nie słodzone i bez dodatków. Najlepiej wytwarzać je samemu. Nie można też zapominać o pokarmie jajecznym. Jest on chętnie pobierany przez astryldy trzcinowe tak pod postacią ugotowanego jajka z dodatkiem skorupek, biszkopta i suszonej pokrzywy czy gotowego pokarmu, który można zakupić w sklepach zoologicznych. Osobiście skłaniam się ku temu drugiemu, jest on lepszy dla ptasiej wątroby i nieraz wygodniejszy dla hodowcy. Należy jednak pamiętać, że nie wszystkie ptaki będą go pobierać równie chętnie jak gotowane jajko, gdyż za młodu mogły być przyzwyczajone właśnie do kurzych jajek . Zdarza się również, że ptaki budując gniazdo i znosząc jajka chętnie pobierają gotowy pokarm jajeczny, a gdy młode się klują nie chcą ich nim karmić. Wtedy należy spróbować podać kurze jajko, a jeśli to nie pomoże szukać innych rozwiązań. Jeżeli tylko mamy możliwość warto wzbogacić dietę naszych pupili o białko pochodzenia zwierzęcego, a więc różnego rodzaju owady. Najpopularniejsze i najłatwiejsze do kupienia są larwy mącznika młynarka, jednak podaje się również szarańcze, muszki owocowe czy jaja mrówcze.
Rozmnażanie
Do lęgów dopuszczamy ptaki przynajmniej roczne, dobrze wypierzone i pełne energii. Możemy sami dobrać pary, jednak najlepszym rozwiązaniem będzie naturalny dobór ptaków w dużej grupie. Ptaki, które się same dobierają niejednokrotnie odbywają znacznie lepsze i wydajniejsze lęgi niż ptaki dobrane przez hodowców. Jeżeli się decydujemy na takie rozwiązanie to umieszczamy większą ilość trzciniaków w jednym pomieszczeniu i czekamy od kilku do kilkunastu dni. Po tym czasie ptaki powinny siadać w pomieszczeniu parami, oddzielnie od innych osobników. Takie pary najlepiej umieścić w wolierze, choć w klatce również można je rozmnożyć – wszystko zależy od danej pary. Trzciniaki zwykle nie są zbyt wybredne co do gniazda. Zazwyczaj wybierają koszyczki wiklinowe – takie jak zwykle są sprzedawane dla zeberek lub różne drewniane budki tak sześcienne jak i w kształcie walca. Mogą także zbudować gniazdo w koszyczku dla kanarków zawieszonym zaraz pod sufitem czy stworzyć własne, dzikie gniazdo na jakimś krzaku czy nawet w rogu woliery lub między deskami. To samiec znosi materiał do gniazda – zwykle są nim: suche siano, włókno kokosowe, mech itp. W tym czasie nie wolno zapomnieć o pokarmie jajecznym i wyprażonych skorupkach jaj kurzych. Samiec tokuje do samicy trzymając w dziobie kłos trawy lub pusty kłos prosa senegalskiego. Samiczka składa do gniazda 3 – 6 jaj, które wysiadują przez około 14 dni wraz z partnerem. W tym czasie należy zapewnić ptakom szczególny spokój i starać się nie kontrolować niepotrzebnie gniazda, by ptaki nie porzuciły jajek, czy młodych. Młode przebywają w gnieździe nieco krócej niż inne astryldy, jednak są karmione poza gniazdem przez rodziców przez nieco dłuższy okres. Możemy je odłączyć dopiero gdy mamy pewność, że potomstwo samo pobiera tak pokarm miękki jak i suche ziarno.
Mutacje barwne
U astryldów trzcinowych wyróżnia się kilka mutacji barwnych. Najpopularniejsza to ptaki o pomarańczowej masce. Można się również spotkać z ptakami o masce żółtej, innym kolorze dzioba niż maski, innym kolorze nóg, a także coraz częstszymi w polskich hodowlach pastelami. Bardzo rzadkie są szeki i ptaki albinotyczne, jak również cynamonowe. Niedawno została przedstawiona przepiękna mutacja – lutino (ptaki całe żółte z intensywnie czerwoną maską, szkarłatnymi piórami nadogonowymi i jasnymi kropkami).
Opracował:
Mirosław Czyszczoń [mikser2002(at)wp.pl]


Dodaj
Ty$ka
2011-03-30 17:23:03 Fajne bardzo mi pomogło ;***