Estrilda Melpoda - Astryld Złotolicy Dodane przez admin dnia 2010-01-17 17:17:00 a A

Astryld pomarańczowolicy „Estrilda melpoda”

Jest to bardzo mały łuszczak afrykański, który podbił serce niejednego hodowcy i wielbiciela ptaków swoim nieprzeciętnym wyglądem i zachowaniem. Jego hodowla nie należy do najprostszych, lecz jeżeli zapewnimy mu odpowiednie warunki może dopisać nam szczęście i będziemy mogli oglądać młode astryldy w naszej hodowli.

Środowisko naturalne: Na wolności gatunek ten występuje na terenach Afryki zachodniej a dokładniej w Zambii, Sierra Leone, Togo, Liberii, Republice Konga, Nigerii, Niger, Senegalu, Gwinei, Gambii, Angoli, Gabonie, Ghanie, Burkina Faso. Zamieszkuje też Czad, Mali, Mauretanie, Beninie , Burundi, Kamerun, Republikę Środkowoafrykańską, Wybrzeże Kości Słoniowej i kilka innych krajów. Jest także wprowadzany do naturalnego środowiska na Puerto Rico (Ameryka). Biotopem tego gatunku są tereny przylegle do cieków wodnych i innych zbiorników, na obszarach porośniętych trawą i krzewami, a także na suchych sawannach oraz ogrodach i polach uprawnych. Podstawą wyżywienia tego gatunku są różne drobne nasiona traw, a także drobne owady, które są świetnym uzupełnieniem diety podczas lęgów. Są to ptaki towarzyskie i zwykle przebywają w grupach liczących kilkadziesiąt osobników. Nie trudno je zauważyć, gdyż o swym przybyciu zawiadamiają głośnymi dźwiękami. Na czas lęgów rozdzielają się i w parach budują gniazdo, które najczęściej usytuowane jest na ziemi, a czasem wewnątrz niewielkich krzewów. Zbudowane jest ono z różnych traw. Ptaki splatają je z kępami traw przez co są one znacznie trwalsze. Wnętrze jest wyścielane drobnymi piórkami. Samiczka składa do takiego gniazda 3 – 6 jajek, które są inkubowane przez niecałe 2 tygodnie. Młode opuszczają gniazdo po kolejnych 3 tygodniach. Okres lęgowy tego gatunku wypada u nas na czas zimy. Ptaki na wolności wyprowadzają zwykle 2 lęgi, jednak jeśli mają dostęp do większej ilości pokarmu jak również sprzyjają temu warunki pogodowe, ptaki wyprowadzają trzeci lęg.

Wygląd: Obie płci ubarwione są prawie identycznie. Wierzch ciała i skrzydła brązowe z delikatnymi falami. Wierzch głowy szary. Od czerwonego dzioba ciągnie się rozszerzająca na policzek intensywnie pomarańczowa plama. W obrębie jej znajduje się oko. Obok dzioba i poniżej jego pióra przybierają zabarwienie szare, jednak znacznie jaśniejsze niż wierzch głowy z dodatkiem barwnika brązowego. Podobną barwę mają pióra na klatce piersiowej i brzuchu. Ogon ciemny, pióra podogonowe jasne, wpadające w biel. Kuper jaskrawo czerwony. Nogi żółto-brązowe. Rozróżnianie płci po wyglądzie nie zawsze sprawdza się w 100% jednak wielu hodowców twierdzi, że jest to pewny sposób. Mówi się, że samce są nieco większe od samiczek, ich lica również są nieco większe i bardziej intensywne, a ich upierzenie jest bardziej jaskrawe. Co ciekawe śpiew nie jest 100% metodą rozpoznawania płci u tego gatunku, gdyż samiczki śpiewają w bardzo podobny sposób do samców.

Przed zakupem: Pierwszą rzeczą, którą powinniśmy zrobić przed zakupem jest zebranie jak największej ilości informacji o tym gatunku. Przede wszystkim czytajmy, czytajmy i jeszcze raz czytajmy. Dziś, w dobie Internetu mamy też ułatwiony kontakt z hodowcami ptaków, dlatego z łatwością możemy z nimi porozmawiać i poprosić o rady. Nie kupujmy nigdy ptaków w ciemno, nie wiedząc nic o nich, gdyż w ten sposób czynimy im krzywdę. Przy zakupie ptaków, należy sprawdzić z jakiego źródła pochodzą. Sprawdźmy w jakich warunkach utrzymywał je poprzedni właściciel. Nie dość, że upewnimy się, że kupujemy dobre ptaki to jeszcze może uda nam się coś podpatrzeć. Czasem lepiej wydać więcej pieniędzy na ptaki bardziej wartościowe, niż zakupić tanio ptaki, które nie przejawiają żadnej wartości hodowlanej i sprawią nam więcej kłopotów niż przyjemności. Dodatkowo nie zapominajmy dowiedzieć się o tym jak ptaki były wcześniej żywione. Po przywozie ich do domu zapewnijmy im jak największy spokój, aby mogły przyzwyczaić się do nowego miejsca i innych warunków. Nie wpuszczajmy ich od razu do innych ptaków, gdyż mogą być chore, a ich choroba się u nich nie ujawnia lecz przejdzie na inne ptaki. Dlatego właśnie dobrym rozwiązaniem jest kwarantanna. Ptaki po przywozie umieszczamy w oddzielnej klatce, z dala od innych ptaków, podajemy im suche ziarno, bez pokarmów miękkich i glukozy, a do wody dodajemy levamisol – lek na odrobaczenie. Podajemy go przez tydzień, później na tydzień przerywamy podawanie leku, a w kolejnym tygodniu znów go podajemy. Przez cały czas wstrzymujemy się z podawaniem pokarmów miękkich. Po tym czasie powinniśmy być już pewni czy coś dolega naszym nowo nabytym pupilom. Jeśli są zdrowe i pełne sił możemy je umieścić w pomieszczeniu z innymi ptakami.

Utrzymywanie: Ptaki te można utrzymywać tak w wolierach jak i w klatkach. Może najpierw napisze co nieco o utrzymywaniu w klatkach. Nie powinny być one zbyt małe. Podaje się często mylnie w Internecie, że wystarczy klatka długości nawet 50-70cm długości, 40 głębokości i tyleż samo wysokości. Pisze się, że jest to minimum. Osobiście się z tym nie zgadzam. Jest to stanowczo zbyt mało jak na tak ruchliwe ptaszki jakimi są astryldy pomarańczowolice. Powinniśmy zapewnić tym ptakom klatkę długości 1 metra i więcej. W małych klatkach spłoszone ptaki będą się rozbijać o ściany czy siatkę. Zapewnienie ptakom możliwości swobodnego lotu równa się z lepszym zdrowiem ptaków, pełnią sił witalnych. Klatka ta powinna być przestronna, czyli również większa w inne strony. Warto zapewnić w niej kilka żerdek, aby ptaki mogły latać od jednej do drugiej. Powinny być one różnej długości i kształtu oraz powinny być z naturalnego drewna. Żerdki plastikowe i toczone są złym rozwiązaniem. W klatce takiej nie powinno zabraknąć również czystego piasku i węgla drzewnego. W pomieszczeniu tym powinna panować stała temperatura wynosząca co najmniej 20 stopni C. O wiele lepsza jest jednak temperatura wyższa, czyli w granicach 25 stopni. Ptaki te są wrażliwe na spadki temperatur. Jestem zdania, że utrzymywanie tego gatunku w wolierach tak zewnętrznych (podczas ciepłych miesięcy roku),  jak i wewnętrznych jest dużo lepszym rozwiązaniem niż w klatkach. Ptaki maja w nich dużo więcej miejsca i zawsze znajdą jakiś odpowiedni kat dla siebie. Dodatkowo będą mogły zbudować na ziemi dzikie gniazdo, dlatego warto w wolierze posadzić trawę i małe krzewy. W odpowiednio usytuowanych wolierach zewnętrznych ptaki maja praktycznie stały dostęp do promieni słonecznych, w których uwielbiają się wygrzewać. Słońce wpływa na upierzenie ptaków. Ptaki, które maja lepszy dostęp do niego mają bardziej intensywne i lśniące upierzenie. O wiele lepszym rozwiązaniem od woliery zewnętrznej jest woliera wewnętrzna – całoroczna. Ptaków nie trzeba z niej przenosić i mogą w niej przebywać cały rok. Powinno panować w niej zawsze ciepło i spokój. Woliery powinny być zbudowane z drobnej siatki, gdyż są to bardzo smukłe ptaki i mogą uciec przez zbyt duże oczka czy zbyt duże odstępy między prętami. Astryldy pomarańczowolice na wolności formują stada liczące kilka do kilkudziesięciu osobników, dlatego w hodowlach rozwiązanie to jest także możliwe. Mogą też być utrzymywane z innymi ptakami podobnej wielkości i nieco większymi – spokojnymi. Nie wolno jednak przesadzać z ilością ptaków w jednym pomieszczeniu, gdyż wtedy ptaki nawet te najspokojniejsze będą ze sobą konkurować o miejsca gniazdowe, miejsce przy karmniku czy o miejsce do spania. Nie wskazane jest łączenie astryldów pomarańczowolicych z innymi gatunkami z rodziny Estrilda jak np. astryldy szare, astryldy faliste czy astryldy czerwonosterne, z którymi może się krzyżować. Zachowajmy czystość gatunkową ptaków, które utrzymujemy.      

Żywienie: Żywienie astryldów pomarańczowolicych nie odbiega zbytnio od żywienia innych astryldów afrykańskich tj. falistych czy szarych. Podstawą ich diety są różne drobne ziarna: proso japońskie, proso senegalskie żółte i senegalskie czerwone, proso żółte – drobna odmiana, proso czerwone – drobne, murzynek, kanar itd. Niektóre ziarna są zjadane chętniej, a inne mniej chętnie. Świetnym urozmaiceniem żywienia, a również zabawą dla ptaków jest podawanie prosa w postaci kłosów. Ptaki muszą się nieco natrudzić, aby wyłuskać ziarno. Proso takie możemy zakupić w sklepach zoologicznych, gdzie jednak jest ono bardzo, bardzo drogie, dlatego lepiej wybrać się do jakiegoś hodowcy, który zajmuje się uprawą tego ziarna lub samemu tego spróbować. Taka uprawa jest bardzo prosta i nie wymaga jakiś nadzwyczajnych umiejętności i wiedzy. Nasiona prosa zasiewamy i delikatnie przykrywamy ziemią już wczesna wiosną. Potem czeka nas tylko kilkukrotne przeplewienie. Na wakacjach nasze ptaki będą się cieszyć nasionami w fazie mlecznej, a we wrześniu już dojrzałym prosem. Prosa nie pryskamy! Bardzo ważnym dodatkiem podczas lęgów są kiełki. Kiełkujące nasiona uwalniają witaminę E, która pobudza ptaki do lęgów. Przygotowanie ich jest bardzo proste. Wystarczy zalać ziarno wodą i co kilka godzin wymieniać wodę, kilkakrotnie przepłukując ziarno. Woda powinna być chłodnawa, lecz nie zimna. Po 24 godzinach ziarno przesypujemy na sitko i co kilka godzin je moczymy i płuczemy pod strumieniem wody. Po kolejnych 24 godzinach powinniśmy już mieć kiełki. Innym bardzo ważnym elementem żywienia astryldów jest niewątpliwie pokarm jajeczny. Możemy go sami przygotować z ugotowanego na twardo jajka kurzego, jednak dziś mamy dostęp za niewygórowana cenę do świetnej jakości pokarmów jajecznych, zawierających witaminy i mikroelementy oraz suszone owady. Przygotowanie takiego pokarmu nie zajmuje dużo czasu a jest on dobrze przyswajalny przez naszych pupili. Niektórzy hodowcy podaja swoim ptaka proso jajeczne, które wypróbowałem w swojej hodowli i skłaniam się całkowicie ku pokarmom jajecznym zalewanym wodą. Napiszę jednak sposób tworzenia prosa jajecznego, bo może ktoś będzie tym zainteresowany.  Gotujemy na twardo kurze jajko, bierzemy później samo żółtko, dodajemy do niego kaszy jaglanej (2 łyżki stołowe na jedno żółtko) i ucieramy widelcem, tak aby każde ziarnko było oddzielnie, oblepione żółtkiem. Później wszystko to dobrze suszymy i możemy podawać ptakom. Astryldy pomarańczowo lice niechętnie pobierają owoce, warzywa i zieleninę, jednak jeżeli je przyzwyczaimy do tego pokarmu mogą z ochotą obgryzać listki mniszka lekarskiego, gwiazdnicy, koniczyny, krwawniku czy też małe roślinki prosa – różnych gatunków. Wysiewanie nasion prosa w doniczkach jest świetnym sposobem na zapewnienie ptakom dostępu do zielonki w zimie. Niezwykle przydatnym pokarmem są wszelkiego rodzaju owady od mszyc i muszek owocowych, przez jaja mrówcze aż po larwy mącznika młynarka. Możemy je hodować sami, wystarczy nam odrobina wiedzy na ten temat, trochę chęci, czasu i zakupienie trochu owadów. Jest to na pewno świetne rozwiązanie – nie musimy stale kupować pokarmu pochodzenia zwierzęcego, a nasze ptaki mają do niego stały dostęp. (Więcej o hodowli owadów w innym artykule – odsyłam do działu żywienie). Warto też tutaj wspomnieć o różnych dodatkach do wody. Często niedoceniania, a jednak bardzo przydatna bywa glukoza, a także miód podawane do wody raz na 2 tygodnie. Miód, który podajemy ptakom powinien odstać się z wodą przynajmniej kilka godzin, woda ta powinna też być wcześnie wymieniona bo szybko się psuje. Są one świetnym, łatwo przyswajanym źródłem energii dla naszych pupili. Do wody można dodać także cytrynę, wyciąg z czosnku, wywar z pokrzywy, ocet jabłkowy czy także sok owocowy bez cukru – najlepiej wytwarzany przez nas samych. Ważny jest też stały dostęp do minerałów i węgla drzewnego.            

Rozmnażanie: Do lęgów dopuszczamy tylko ptaki zdrowe, pełne sił, nie wychudzone i nie za tłuste. Powinny mieć ukończone 12 miesięcy życia. Najlepsze wyniki osiąga się z par, które dobrały się same. Oczywiście możemy też dobrać sami, jednak efekt nie zawsze jest dodatni. Aby ptaki same się dobrały, umieszczamy większe stadko w jednym pomieszczeniu. Już po kilku dniach niektóre ptaki będą się łączyć w pary i na noc szukać innych miejsc do spania niż reszta ptaków. Te pary możemy odłączyć i umieścić w pomieszczeniu, w którym chcemy aby odbywały lęgi. Ptaki karmimy pokarmami miękkimi, aby pobudzić je do lęgów. Jeżeli decydujemy się na wczesne lęgi w pomieszczeniach wewnętrznych nie obejdzie się bez przedłużenia dnia świetlnego. Astryldom podajemy dużą ilość różnego materiału do budowy gniazda. Zwykle wybierają siano, trawy i włókno kokosowe, wnętrze gniazda zaś wyścielają drobnymi piórkami. Gniazdo mogą zbudować w koszyczku lub budce. Mogą też ku naszej uciesze zbudować dzikie gniazdo na ziemi, pośród trawy i krzewów. W ukończonym gnieździe samiczka składa 3-6 jaj, które są wysiadywane przez niecałe 2 tygodnie. Czas ten może się delikatnie wahać zależnie od temperatury w pomieszczeniu ora wilgotności. Kontrola gniazda tak podczas wysiadywania jak i po wykluciu się młodych jest niewskazana. Ptaki spłoszone mogą porzucić jajka lub młode i przestać je karmić. Młode opuszczają gniazdo po około 3 tygodniach i jeszcze przez kilka nocy do niego wracają. Przez kolejne kilka tygodni są one karmione przez rodziców. Gdy już mamy pewność, że same pobierają suchy pokarm możemy je odłączyć od dorosłych ptaków, które przygotowują się do kolejnego lęgu. W ciągu jednego sezonu lęgowego nie dopuszczajmy do większej ilości gniazdowań niż 3, a jeszcze lepiej jeśli będą tylko 2. Ptaki na dłużej zachowają witalność i do kolejnego sezonu lęgowego przystąpią z większą dawką sił.    

Mutacje: Jak dotąd nie słyszałem o żadnych mutacjach tego gatunku.

 

Opracował:

Mirosław Czyszczoń [mikser2002(at)wp.pl]

 

Komentarze
Dodaj

© 2008 Astryldy.pl
Created by Twilight Studio